Ojciec Leviego Conlowa potrzebował roweru elektrycznego, który nie wywołałby szoku cenowego.
Kiedy więc podszedł do swojego syna i jego najlepszego przyjaciela Robbiego Deziela z propozycją, aby połączyli siły i spełnili jego marzenie o e-rowerze, świeżo upieczeni absolwenci zaczęli myśleć.
„Mój tata właśnie wchodził w ten etap życia, kiedy potrzebował e-roweru dla siebie i mojej mamy. Ich znajomi mieli e-rowery” – powiedział Conlow. „Był sfrustrowany. Nie mógł znaleźć żadnego za mniej niż 2000 lub 3000 dolarów”.
Wtedy ścieżka profesjonalnych poszukiwań Conlowa – wyposażonego w tytuły licencjata i magistra w zakresie przedsiębiorczości i zarządzania z Grand Canyon University – oraz Deziela – który ma tytuł licencjata w dziedzinie inżynierii mechanicznej z University of Minnesota – połączyła się z osobistą misją taty.
„Nasi rodzice i ich znajomi mówili, że kupią jeden, jeśli to rozwiążemy” – powiedział Conlow. „Marzenie o pracy na własny rachunek zawsze było fajne, więc po prostu się za to zabraliśmy”.
Deziel dodał: „Połączyliśmy siły, aby uczynić je bardziej dostępnymi dla wszystkich, bez uszczerbku dla jakości”.
To połączenie zaowocowało firmą Lectric eBikes, zajmującą się rowerami elektrycznymi, która stała się potworem w branży nieco ponad rok po starcie w Phoenix w 2019 roku. Do tej pory sprzedano ponad 15 000 ich rowerów. W czerwcu firma sprzedała rowery o wartości 3,5 miliona dolarów – powiedział Conlow.
Lectric wysyła do wszystkich stanów z wyjątkiem Hawajów i rozpoczął sprzedaż w Kanadzie. Wysyłka jest bezpłatna do 48 sąsiadujących stanów.
Ten sukces opiera się na dwóch modelach: oryginalnym XP i inspirowanym potrzebami klientów XP Step-Via, każdy w bardziej przystępnej cenie 899 dolarów.
Im więcej badali i wchodzili w szczegóły, tym bardziej nie widzieli powodu, dla którego klienci mieliby płacić czterocyfrowe kwoty.
„Inne firmy po prostu chciały wyższej marży zysku. My naprawdę angażujemy się w społeczność rowerzystów” – powiedział Conlow.
Lectric jest częścią globalnego rynku e-rowerów, który w 2019 roku był wyceniany na 23 miliardy dolarów, według raportu Analytical Research Cognizance. Prognozuje się również, że do 2026 roku będzie wart 46 miliardów dolarów, według Fortune Business Insights.
To zaangażowanie stworzyło kwitnący model biznesowy oparty na poczcie pantoflowej. Pomysł: wysłać produkt, który generuje silne wsparcie ze strony klientów, którzy staną się naturalnymi rzecznikami, gdy zostaną zatrzymani na ulicy przez ciekawskich przechodniów.
„Sprawiamy, że klienci absolutnie nas kochają i wspierają. To pokazuje siłę rzecznika klienta i jakie cuda mogą zdziałać” – powiedział Conlow.
Beverly Lambert była jednym z takich rzeczników od samego początku. Ona i jej mąż posiadają dwa modele XP i zamówili Step-Via.
Jej mąż prowadził kiedyś sklep rowerowy i mieli każdy rodzaj roweru na Ziemi. Ostatnią rzeczą, jakiej chciała, był kolejny nowomodny model. Ale jej mąż i tak kupił im XP.
Próbowała go zwrócić, ale została przekonana, aby spróbować go chociaż raz.
„Pomyślałam: wow, to jest bardzo łatwe w jeździe” – powiedziała Lambert, która była pod wrażeniem jego osiągów na żwirowym wzniesieniu. „Pomyślałam: ‘Co się właśnie stało?’”
Dziś Lambert jeździ na nim przy każdej okazji. Obecnie jest na kempingu, gdzie razem z mężem używa go do jazdy po kempingu, szlakach pieszych i załatwiania szybkich sprawunków. Zabiera go na ścieżki rowerowe i tereny rezerwatu w pobliżu swojego domu w Norco w Kalifornii.
Lambert pomogła sprzedać wiele rowerów Lectric znajomym i zupełnie obcym osobom, które stały się przyjaciółmi po tym, jak rozpoznały ją na drodze i zapytały o jej e-rower.
Oderwanie się od stada
Conlow i Deziel są przyjaciółmi od szóstej klasy w swoim rodzinnym mieście Lakeville w Minnesocie. Studia geograficznie ich rozdzieliły, ale utrzymywali kontakt i mieli nadzieję, że po ukończeniu studiów wspólnie rozpoczną jakiś biznes.
I tak się stało. Ale przez jakiś czas wydawało się, że ich przedsiębiorcze marzenie pozostanie tylko marzeniem.
Na początku Conlow i Deziel, którzy przenieśli się do Doliny, zaprojektowali kilka wersji i otrzymali doskonałe uwagi od swoich rodziców.
Początkowo wyobrażali sobie nowoczesny, zaawansowany technologicznie model skierowany do młodszej publiczności. Zaprojektowali rowery, zorganizowali produkcję i byli gotowi olśnić na targach.
Odkryli jednak, że ich rower nie był praktyczny dla grupy docelowej, która go naprawdę potrzebowała. Wśród skarg: ludzie nie mogli na nim wygodnie usiąść; potrzebowali wygodniejszego doświadczenia; a jego tradycyjny wygląd rowerowy oznaczał, że trzeba go było przewozić na bagażniku samochodowym z innym sprzętem, co szybko niwelowało niską cenę roweru.
„Nie mogliśmy sprzedać tych rowerów, aby uratować nasze życie” – wspomina Deziel. „Mając na uwadze wszystkie te lekcje, wróciliśmy do deski kreślarskiej”.
Wyszli z tym, co miało stać się ich flagowym modelem, XP. Ten model ma mniejsze koła i jest niżej osadzony, co pozwala rowerzystom o różnym wzroście łatwo wsiadać i wysiadać. Kierownica i siodełko są regulowane, a ponieważ jest to składany rower z grubymi oponami, zwiększona objętość powietrza zapewnia wygodniejszą jazdę i nie jest potrzebny bagażnik.
Mieści się schludnie w bagażniku Hondy Civic Deziela. Może lekko jeździć w terenie po żwirze i szlakach pieszych.
Rower jest również składany podczas wysyłki. Klienci muszą tylko napompować opony i wyregulować siodełko oraz kierownicę i są gotowi do jazdy.
Wszystkie te elementy, jak wspomniał Deziel, mogą być kluczowymi czynnikami odróżniającymi ich od konkurencji.
„W przypadku niektórych zaleca się założenie kół i kierownicy oraz złożenie siodełka. Jedna firma prosi o złożenie hamulców” – powiedział Deziel. „My widzimy to tak: jesteśmy ludźmi od rowerów. Nie wszyscy nasi klienci są mechanikami”.
Nagły wzrost zamówień
Na początku nikt nie gryzł. Ich rodzice byli jedynymi klientami. Deziel sprawdzał swoje konto oszczędnościowe i zastanawiał się, ile dni może sobie pozwolić na mieszkanie tutaj, zanim będzie musiał wrócić do domu.
„Nie mieliśmy zapasów. Nie mieliśmy pieniędzy. Byliśmy zadłużeni u mojego taty” – powiedział Conlow.
Zaryzykowali z niewielką ilością pieniędzy, którą mieli, zrobili osiem rowerów i wysłali je influencerom. Nie mając funduszy na współpracę, chłopaki trzymali kciuki, aby przynajmniej kilku influencerów pozytywnie wypowiedziało się o ich rowerze.
„Byliśmy jak na szpilkach” – powiedział Conlow.
Wkrótce jeden z influencerów skontaktował się i powiedział, że podoba mu się rower i opublikuje recenzję. Mimo to byli sceptyczni. Nie założyli konta bankowego i w ostatniej chwili postanowili uruchomić stronę internetową.
„Nie ma mowy, żeby ludzie kupili rower pierwszego dnia” – powiedział Conlow o swoim ówczesnym myśleniu. „Planowaliśmy założyć konto później”.
Pierwszego dnia po opublikowaniu wideo influencera sprzedano rowery Lectric za 30 000 dolarów. W ciągu następnych 24 godzin kolejne 30 000 dolarów w sprzedaży – powiedział Conlow.
„Wiedzieliśmy, że po tym dniu zaplanowane są inne filmy” – powiedział Deziel. „Pomyślałem: ‚Nie mogę w to uwierzyć, to szalone… o rany, będzie jeszcze bardziej szaleńczo’”.
Gdy firma miała 10 dni, opublikowano drugie wideo influencera, generując 120 000 dolarów dziennie w sprzedaży.
Oczywiście, to konto firmowe zostało założone bardzo szybko.
Po 21 dniach Lectric sprzedał zamówienia przedpremierowe o wartości 1 miliona dolarów. Przez pierwsze kilka miesięcy Conlow i Deziel pracowali w garażu w Phoenix, osiągając miesięczny obrót 1 miliona dolarów. Pracowali 18 godzin dziennie i osobiście odpowiadali na e-maile i telefony.
„Byliśmy po prostu przytłoczeni. Nie mieliśmy czasu, aby to uświadomić, ponieważ byliśmy tym pochłonięci. Po prostu staraliśmy się utrzymać” – powiedział Conlow. „Ale po tym, jak nie mieliśmy niczego, byliśmy podekscytowani, że możemy wstać i iść do pracy, odpowiadać na te telefony i e-maile”.
Od tego czasu zatrudnili więcej pracowników i przenieśli się z garażu do siedziby głównej i salonu wystawowego o powierzchni 13 000 stóp kwadratowych.
Większość bazy klientów Lectric to osoby w wieku 45-80 lat, które od dawna nie jeździły na rowerze lub mają problemy z mobilnością uniemożliwiające jazdę na tradycyjnym rowerze – powiedział Deziel. Niemniej jednak wszyscy lubią spędzać czas na łonie natury.
Wielu klientów, takich jak Lambertowie, używa swoich rowerów na kempingach, eksploruje szlaki podczas biwakowania lub załatwia sprawy w mieście bez konieczności odłączania samochodu. Doprowadziło to do zaangażowania Lectric w Houses on Wheels Alliance, organizację non-profit pomagającą osobom walczącym z bezdomnością poprzez przerabianie vanów na przestrzenie mieszkalne i pomaganie im w zarządzaniu finansami.
Do tej pory Lectric sponsorował dwa projekty zabudowy i planuje zrobić więcej.
„Jesteśmy niezwykle podekscytowani i wdzięczni, że możemy być tego częścią. Świadomość wpływu jest dla nas kluczowa” – powiedział Conlow.
Każdy rower jest objęty roczną gwarancją, jednym z elementów, które Deziel wiedział, że trzeba dopracować, gdy firma szybko zyskiwała na znaczeniu.
„Czujemy ogromne poczucie odpowiedzialności za to, co robimy z naszymi klientami. Musieliśmy to wszystko wdrożyć, aby ludzie mieli pozytywne doświadczenia” – powiedział.
Model Step-Via był odpowiedzią na prośby klientów o jeszcze łatwiejszy rower do wsiadania i zsiadania. Rama zapewnia większą łatwość w tym zakresie.
Pierwszego dnia, gdy firma ogłosiła premierę, sprzedała zamówienia przedpremierowe o wartości 300 000 dolarów – powiedział Conlow. On i Deziel musieli odpowiadać na telefony i e-maile, aby obsłużyć ruch klientów. Wtedy Conlow odebrał telefon od kobiety o imieniu Sue, która miała problem z nogą uniemożliwiający jej wsiadanie na XP. Była podekscytowana, ponieważ dzięki Step-Via mogła jeździć z mężem.
„Była wzruszona do łez, opowiadając mi o wpływie, jaki rower będzie miał na jej życie i jak zmieni jej życie” – powiedział Conlow. „To potwierdziło, dlaczego robimy to, co robimy i dlaczego projektujemy to, co projektujemy. Nie chcemy nikogo wykluczać i chcemy, aby jak najwięcej osób jeździło. To naprawdę fajna rzecz być tego częścią”.
Co: Lectric eBikes
Gdzie: 2010 W. Parkside Lane, Phoenix
Pracownicy: 14
Ciekawostka: Globalny rynek e-rowerów został wyceniony na 23 miliardy dolarów w 2019 roku, według raportu Analytical Research Cognizance.
Szczegóły: 602-715-0907, lectricebikes.com
Najczęstsze pytania
Czym jest Lectric eBikes?
Lectric eBikes to firma z Phoenix produkująca rowery elektryczne, która w nieco ponad rok po starcie w 2019 roku stała się potworem w branży. Do tej pory sprzedano ponad 15 000 ich rowerów. Oferuje dwa modele: oryginalny XP i XP Step-Via, każdy w cenie 899 dolarów.
Ile kosztuje rower elektryczny Lectric?
Rowery elektryczne Lectric kosztują 899 dolarów za model. Firma oferuje dwa modele: oryginalny XP i XP Step-Via. W czerwcu 2020 roku sprzedała rowery o wartości 3,5 miliona dolarów. Wysyłka jest bezpłatna do 48 sąsiadujących stanów USA.
Gdzie można kupić rower Lectric eBikes?
Lectric eBikes wysyła rowery do wszystkich stanów USA z wyjątkiem Hawajów oraz rozpoczął sprzedaż w Kanadzie. Wysyłka jest bezpłatna do 48 sąsiadujących stanów. Firma z Phoenix sprzedała już ponad 15 000 rowerów od startu w 2019 roku.
Dlaczego rowery Lectric są tanie?
Rowery Lectric kosztują 899 dolarów, ponieważ założyciele chcieli uczynić e-rowery dostępnymi bez uszczerbku dla jakości. Twierdzą, że inne firmy chcą wyższej marży zysku, a oni angażują się w społeczność rowerzystów. Firma sprzedała ponad 15 000 rowerów od 2019 roku.